W trybie nagłym, nie dając znaku życia opuścił nas Sala. A na dokładkę Łyski nie dostał urlopu. I na chorwackie festiwale latem 2005 pojechaliśmy z tracącym głos wokalistą. Wtedy po raz pierwszy pojawił się pomysł zaciągnięcia za mikrofon wokalistki...