|
depresja skrada się cicho siejąc spustoszenie w mojej głowie zmęczony umysł poszukujący schronienia · niepotrafiący uciec od destrukcyjnych myśli · · w oczach tlą się czarne znicze śmierci · podwinięty rękaw, chwile wahania · napięte żyły, brzytwa kurczliwie ściskana w dłoni · · chorobliwy pot żłobiący czoło i policzki · pulsująca krew i kołatające serce · nadgarstek rozorany aż do kości · palący chłód paraliżujący ciało · · może wreszcie zabłyśnie ostrze samounicestwienia · popękają wszystkie ogniwa · nie będę musiała wlec za sobą łańcucha, · który sam ukułem za swego życia <łyski>
|
|
Read more...
|